
Dlaczego tak? W wstępie do swej książki profesor Śliwerski porusza dwie kwestie; pierwszą jest rzekomy spadek czytelnictwa w Polsce (zdaniem profesora to nie tyle spadek, co przekierowanie: czytam sporo, a przynajmniej niewiele mniej niż dawniej, ale większość lektury odbywa się obecnie w Sieci; tu znajdujemy interesujące nas tytuły, potrzebne informacje, upragnioną rozrywkę…), drugą – zalew literatury brukowej, przysłowiowych szmatławców, niejednokrotnie urzekających wyrafinowaną oprawą i sprytną akcją marketingową. Właśnie po to, by przeciwdziałać owemu niekontrolowanemu spadku (upadku?) jakości proponowanej nam literatury, profesor Śliwerski bierze na warsztat blisko siedemdziesiąt tytułów – książek fachowych, specjalistycznych i tych zupełnie swobodnych – by wskazać wszystkim zainteresowanym garść tytułów wartych uwagi. Książki (nie)godne czytania? należy zatem potraktować jako drogowskaz, światło latarni i podręczny przewodnik po lekturze publikacji Oficyny Impuls ale nie tylko…
 
Jednym z pomysłów determinujących powstanie tej monografii była ogólnopolska konferencja naukowa ,,Przemoc w rodzinie – konteksty prawne, społeczne i profilaktyczne” pod Honorowym Patronatem Prezydenta Miasta Słupska Roberta Biedronia, Prezesa Sądu Okręgowego w Słupsku SSO Dariusz Ziniewicza i Rektora Akademii Pomorskiej w Słupsku – prof. zw. dr. hab. Romana Drozda. Przedsięwzięcie zainaugurowało w Polsce Międzynarodową Kampanię 16 dni Działań Przeciwko Przemocy ze względu na płeć, zainicjowaną przez Women’s Global Leadership Institute, i zainspirowało jej uczestników do podjęcia dyskusji o zjawisku przemocy w rodzinie na poziomie interdyscyplinarnym, umożliwiającym rzetelną diagnozę problemu oraz poszukiwanie rozwiązań na wielu płaszczyznach i z uwzględnieniem dorobku różnych dyscyplin naukowych... (fragment z Przedmowy).
 
Mimo iż na gruncie ewaluacji powstały dziesiątki wartościowych prac, dorobek ten znany jest w Polsce tylko nielicznym pasjonatom, chociaż metodologie badań ewaluacyjnych obejmują coraz to inne dziedziny naszego życia. Henryk Mizerek nie chce – przekornie chyba – tej luki uzupełniać. Nie pragnie sprowadzić ewaluacji między ludzi, nie marzy o stworzeniu fundamentalnego w tej kwestii podręcznika. Pisząc Ewaluację edukacyjną, Mizerek pokazuje nam źródła bogactwa dyskursywnego, jaki dziedzinie tej towarzyszy, nie dziwi też, iż w tej sytuacji sięga po metodologie interdyskursywności. W efekcie powstała rozprawa opracowująca „najbardziej fundamentalne […] kwestie teorii, metodologii oraz praktyki ewaluacji w edukacji”.
|