Na wstępie redaktor naczelny „Nowych Książek” Grzegorz Filip przypomniał historię nagrody – to już jej dwudziesta pierwsza edycja – i pierwszego laureata, Tadeusza Różewicza, a także zwrócił uwagę na znakomitą konstrukcję wyróżnionej książki, najciekawsze eseje oraz jej niosący nadzieję wydźwięk.
Wygłaszająca laudację dr Agnieszka Morawińska wyliczyła dokonania naukowe laureatki oraz jej zasługi popularyzatorskie i naukowe, nie stroniła jednak przy tym od osobistego, ciepłego tonu. „Pani profesor Poprzęcka zadziwia rozrzutem zainteresowań, jak i polami działania. (...) Taką książkę mógł napisać tylko rozumiejący i głęboko czuły insider” – zauważyła Morawińska.
Sama lauretka stwierdziła, że ta nagroda jest dla niej „cudowną niespodzianką” i ma dla niej ogromne znaczenie, bo – jak to ujęła – „jestem pewna, że pochodzi od grona, które bardzo dużo czyta”. to cudowna niespodzianka.
Profesor Poprzęcka podkreśliła, że nie ma poczucia katastrofy, wyrażając przy tym głęboką wiarę we współczesną sztukę i jej rolę. W swojej przemowie dużo miejsca poświęciła patronom książki, czyli bohaterom dzieł Balzaka i Melville’a (odpowiednio „Nieznanego arcydzieła” i „Kopisty Bartleby’ego”), zaś opróżnioną popielniczkę Hirsta nazwała platońskim ideałem.
Prof. Poprzęcka zwróciła też uwagę na pewną ironię losu – w ostatniej dekadzie wyróżniano ją nie za pracę stricte naukową, lecz za warsztat literacki.
Poprzęcka jest laureatką Nagrody Literackiej Gdynia w dziedzinie eseju. W 2003 została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski „za wybitne zasługi w pracy naukowej i dydaktycznej”, a w roku 2012 otrzymała złoty medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” za zasługi w zakresie ochrony dziedzictwa.
Fragmenty nagrodzonego dzieła odczytał Andrzej Ferenc.