I to nie byle jakiej - datowana na nawet 150 rok naszej ery stanowi najstarszy tego typu obiekt znaleziony na terytorium naszego zachodniego sąsiada.
Budynek został odkopany w Kolonii, na placu budowy przyszłego centrum protestanckiego. Samo istnienie ruin nie jest niespodzianką - znane one były już nawet w 19 wieku, jednak zamieszanie związane z drugą wojną światową i kompletne zniszczenie okolicznych terenów ciągle przesuwało termin przeprowadzanych badań
Antyczna biblioteka ma prawie 2 tysiące lat i pochodzenie rzymskie, co udowadnia wykorzystany materiał, opus caementicium, popularny w architekturze starożytnego imperium. O funkcji budynku świadczą wnęki znalezione w ścianach o dwumetrowej szerokości, bezsprzecznie przeznaczone na składowanie zwojów. Dowodem jest także centralne położenie budynku - w centrum miasta, idealne jako miejsce użyteczne publicznie. W podobny sposób przygotowano biblioteki w innych miastach, np. w Efezie.
Znalezisko kierować może nasze myśli w inną stronę. Jak wiele podobnych ruin wciąż czeka zakopanych pod ziemią? Wystarczy jedno skryte znalezisko, by wywrócić postrzeganie naszej historii. Czy jednak rządzący pozwolą na takie zmiany i ewentualne towarzyszące mu zamieszanie? Odkrycia o większej skali, jak te związane ze starożytnymi Indiami, zostały ośmieszone w szyderczych kampaniach, mimo wielu interesujących poszlak. Czy ludzie zasługują jedynie na "bezpieczną" wiedzę, jak rzymskie biblioteki w Niemczech?