|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|---|
Fotografia Brodskiego: cztery linie prawie doskonale równoległe, cztery linie zmarszczek na czole, znak niezaliczany do rubryki „szczególne”, a mimo to od razu zauważalny. System nacięć na skórze odzwierciedlający to, co jest głębiej. Odciski myśli. Czoła chlubią się swoimi zmarszczkami, pewnie dlatego bywają takie wysokie. A jeżeli w ogóle można kogoś rozpoznać po krajobrazie czoła, to właśnie Brodskiego — poetę o twarzy z marmuru, co wcale nie oznacza, iż bez wyrazu — wręcz przeciwnie. „Dziwna to rzecz — twarze poetów” — pisał
|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|
|---|
|
|---|
|
|---|
|
|---|