W czasie Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku, ówczesny Prezydent miasta Rafał Dutkiewicz podjął zobowiązanie reaktywowania przynajmniej trzech placówek księgarskich w centrum miasta. Niestety na obietnicach się skończyło. W miejsce księgarni powstaoł w przejsciu podziemnym przy ul. Świdnickiej oddział Miejskiej Biblikoteki Publicznej - "Centrum Innowacji".
Na tą chwilę w centrum Wrocławia przy tzw. szlaku handlowym ul. Świdnickiej funkcjonują, okrojona o połowę księgarnia "Pod Arkadami" oraz KsięgarnioKawiarnioVegedajnia "Nalanda". Nie liczę EMPiKU, gdyż Galeria Handlowa Renoma jest w remoncie, a sam EMPIK działający na III p., będzie przeniesiony na parter. A w Przejściu Garncarskim "Tajne komplety".
Do tej niechlubnej statystyki dołączyła zlikwidowana ostatnio księgarnia PolAnglo, której część oferty w postaci trzech regałów trafiła do księgarni "Tajne komplety".
Doszły nas słuchy, że księgarnia Autorska z Pasażu Grunwaldzkiego też się likwiduje i będzie okrojona do jednej placówki w Arkadach Wrocławskich przy ul. Powstaców Śląskich.
To prawdziwie hiobowe wieści dla Wrocławia, który bardzo długo dzierżył w Polsce palmę pierwszeństwa jeśli chodzi o sprzedaż książek. Jeszcze w latach 90-tych w samym centrum miasta funkcjonowało ponad trzydzieści księgarni. Teraz Wrocław jest pustynią, gdzie faktycznie tylko zwolennicy niezbyt wyszukanej zabawy mogą przebierać w ofercie ponad 500 lokali gostronomicznych i rozrywkowych.